Morze

Polecamy:

Morze
historie z nad morza

Oto pierwsza wybrana historia:

USTKA
pierwsza historia

Moja dziewczyna zrobiła mi ostatnio niespodziankę i zaprosiła mnie na wekend do Ustki. Już dawno chciałem zobaczyć Słowiński Park Narodowy, ale dopiero teraz udało mi się to marzenie zrealizować. Z Ustki przeszliśmy plażą do parku, który leży między Łebą a Rowami. 32 km naszego bałtyckiego brzegu to północna granica SPN, a chciałem tu być przede wszystkim by zobaczyć wędrujące wydmy. Niektóre z nich mają nawet i 30 m.n.p.m. i przemieszczają się do 10 m na rok. Aśka była zadowolona, bo nie widziała jeszcze w życiu tylu pięknych ptaków. Jest ich tu ponoć 257 gatunków. Do tego wszystkiego pierwszy raz w życiu zobaczyłem torfowisko - aż 46 zespołów roślinnych. Większość czasu spędziliśmy jednak w Ustce. Główną atrakcją pobytu był rejs po Bałtyku. Na staku VIKING wysłuchaliśmy fajnego minikonceru szant. Ustka godna polecenia, dużo atrakcji, wiele do zobaczenia, fajne imprezy.