-
Wybierz trzecią historie:
- URLOP W NIECHORZU
- JASTARNIA
- SOPOT
- ŚWINOUJŚCIE
- DZIWNÓW
- MIĘDZYZDROJE
- RODZINNIE W POBIEROWIE
- NIECHORZE
- REWAL
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- REWAL, RODZINNIE W POBIEROWIE, ŚWINOUJŚCIE, SOPOT, JASTARNIA
- REWAL, NIECHORZE, RODZINNIE W POBIEROWIE
- JASTARNIA, SOPOT, ŚWINOUJŚCIE, DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE
- URLOP W NIECHORZU, KOŁOBRZEG, REWAL, NIECHORZE, RODZINNIE W POBIEROWIE
- USTKA, RODZINNIE W POBIEROWIE, NIECHORZE, REWAL, KOŁOBRZEG
- REWAL, USTKA, KOŁOBRZEG, RODZINNIE W POBIEROWIE, JASTARNIA
- DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE, USTKA, RODZINNIE W POBIEROWIE, NIECHORZE
- MIĘDZYZDROJE, USTKA, RODZINNIE W POBIEROWIE, NIECHORZE, REWAL
- SOPOT, ŚWINOUJŚCIE, DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE, USTKA
- RODZINNIE W POBIEROWIE, MIĘDZYZDROJE, ŚWINOUJŚCIE, SOPOT
- USTKA, MIĘDZYZDROJE, SOPOT, JASTARNIA
- KOŁOBRZEG, URLOP W NIECHORZU, USTKA
- NIECHORZE, JASTARNIA, URLOP W NIECHORZU
Morze
historie z nad morza
Oto dwie wybrane historie:
KOŁOBRZEG
drugia historia
Podczas pobytu w Kołobrzegu wypoczęliśmy dobrze i naładowaliśmy akumulatory na cały rok. Kiepska pogoda sprawiała wrażenie że nie chce nas puścić nad morze, więc postanowiliśmy na urlop wyruszyć dopiero we wrześniu i dobrześmy uczynili. Przynajmniej ominęły nas deszcze, bo tak naprawdę właśnie teraz zaczęło się w tym sezonie słońce. Kupiłem przewodnik po hotelach motelach i wybraliśmy z żoną ten mały hotel w Kołobrzegu. Trzeba przyznać, że informacje tam zawarte są rzetelne i opis pasował do rzeczywistości. Ciekawe jak inne hotele, które są tu wymienione. Też warto sprawdzić, ale dopiero za rok. Plaża nasza ukochana, szeroka, piaszczysta i niezaśmiecona, jak w wielu innych morskich letniskach. Wypożyczyliśmy z żoną kosz i przesiadywaliśmy w nim prawie całe dnie. Chociaż to słońce było jeszcze silne, ale normalnie wiatr wysmagałby nas dobrze, więc komfort mieliśmy niemały. Aż nam żal było wyjeżdżać. Kupiliśmy paniom z recepcji czekoladę, żeby nas zapamiętały i za rok też mile obsługiwały.
USTKA
pierwsza historia
Moja dziewczyna zrobiła mi ostatnio niespodziankę i zaprosiła mnie na wekend do Ustki. Już dawno chciałem zobaczyć Słowiński Park Narodowy, ale dopiero teraz udało mi się to marzenie zrealizować. Z Ustki przeszliśmy plażą do parku, który leży między Łebą a Rowami. 32 km naszego bałtyckiego brzegu to północna granica SPN, a chciałem tu być przede wszystkim by zobaczyć wędrujące wydmy. Niektóre z nich mają nawet i 30 m.n.p.m. i przemieszczają się do 10 m na rok. Aśka była zadowolona, bo nie widziała jeszcze w życiu tylu pięknych ptaków. Jest ich tu ponoć 257 gatunków. Do tego wszystkiego pierwszy raz w życiu zobaczyłem torfowisko - aż 46 zespołów roślinnych. Większość czasu spędziliśmy jednak w Ustce. Główną atrakcją pobytu był rejs po Bałtyku. Na staku VIKING wysłuchaliśmy fajnego minikonceru szant. Ustka godna polecenia, dużo atrakcji, wiele do zobaczenia, fajne imprezy.
