-
Wybierz czwartą historie:
- URLOP W NIECHORZU
- JASTARNIA
- SOPOT
- ŚWINOUJŚCIE
- DZIWNÓW
- RODZINNIE W POBIEROWIE
- REWAL
- KOŁOBRZEG
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- KOŁOBRZEG, URLOP W NIECHORZU, JASTARNIA, SOPOT, ŚWINOUJŚCIE
- SOPOT, ŚWINOUJŚCIE, DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE, USTKA
- NIECHORZE, RODZINNIE W POBIEROWIE, MIĘDZYZDROJE, URLOP W NIECHORZU
- ŚWINOUJŚCIE, DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE, USTKA, RODZINNIE W POBIEROWIE
- JASTARNIA, URLOP W NIECHORZU, KOŁOBRZEG, REWAL, NIECHORZE
- REWAL, KOŁOBRZEG, URLOP W NIECHORZU, JASTARNIA, SOPOT
- URLOP W NIECHORZU, KOŁOBRZEG, REWAL, NIECHORZE, RODZINNIE W POBIEROWIE
- MIĘDZYZDROJE, ŚWINOUJŚCIE, JASTARNIA
- REWAL, RODZINNIE W POBIEROWIE, MIĘDZYZDROJE, SOPOT, URLOP W NIECHORZU
Morze
historie z nad morza
Oto trzy wybrane historie:
NIECHORZE
trzecia historia
Tego, że w Niechorzu spotka mnie taka frajda nie spodziewałem się. Od lat przedszkolnych jestem fanem motoryzacji. Zawsze podobały mi się samochody, i te nowoczesne i stare, zawsze ekscytowały mnie samoloty, statki, a także pociągi. Marzyłem, by przejechać się jakimś starym pociągiem, jakimś Orient Expresem, koleją transsyberyjską lub coś w tym rodzaju, ale nigdy mi się nie ziściło. Przez większą czas pobytu w Niechorzu po prostu byczyłem się na plaży. Odpowiadało mi to, bo oboje z żoną prowadzimy dość intensywne życie, więc wypoczynek nam się należał. Dopiero na dwa dni przed końcem pobytu wyszedłem zwiedzić miasto. Może to i śmieszne, ale co w takiej wiosze można zobaczyć. Nie interesowało mnie to, a szkoda. Wcześniej natrafiłbym na kolejkę w stylu retro, która ma tu swoją stację. Przez dwa dni przejechałem 3 razy cały odcinek drogi, jaką kursuje wąskotorówka. Przeżycia niezapomniane. Przy okazji można zobaczyć kawał polskiego wybrzeża. Ja tu jeszcze wrócę. Budynek stacji - zabytek i prawdziwa perełka.
USTKA
drugia historia
Moja dziewczyna zrobiła mi ostatnio niespodziankę i zaprosiła mnie na wekend do Ustki. Już dawno chciałem zobaczyć Słowiński Park Narodowy, ale dopiero teraz udało mi się to marzenie zrealizować. Z Ustki przeszliśmy plażą do parku, który leży między Łebą a Rowami. 32 km naszego bałtyckiego brzegu to północna granica SPN, a chciałem tu być przede wszystkim by zobaczyć wędrujące wydmy. Niektóre z nich mają nawet i 30 m.n.p.m. i przemieszczają się do 10 m na rok. Aśka była zadowolona, bo nie widziała jeszcze w życiu tylu pięknych ptaków. Jest ich tu ponoć 257 gatunków. Do tego wszystkiego pierwszy raz w życiu zobaczyłem torfowisko - aż 46 zespołów roślinnych. Większość czasu spędziliśmy jednak w Ustce. Główną atrakcją pobytu był rejs po Bałtyku. Na staku VIKING wysłuchaliśmy fajnego minikonceru szant. Ustka godna polecenia, dużo atrakcji, wiele do zobaczenia, fajne imprezy.
MIĘDZYZDROJE
pierwsza historia
Tak bardzo chciałem zobaczyć nasze polskie Los Angeles z aleją gwiazd, że namówiłem żonę byśmy pojechali do Międzyzdrojów. Było już dawno po czasach, gdy odbywał się tu festiwal gwiazd, ale w pobliżu hotelu Amber Baltic, w którym się zatrzymaliśmy ślady dłoni naszych artystów pozostały. Pobyt upłynął nam głównie na plażowaniu, ale też dużo zobaczyliśmy. Jaś koniecznie chciał zobaczyć żubry, więc poszliśmy na wycieczkę do rezerwatu, gdzie mogliśmy poobserwować te wytworne, olbrzymie zwierzęta. Mnie bardzo podobało się muzeum Wolińskiego Parku Narodowego z bogatą kolekcją owadów, motyli, ptaków i ssaków żyjących w parku. Obok tego muzeum zobaczyliśmy 2 żywe orły bieliki - piękne, zasługują na to, by być naszym godłem. Molo jest też ładne, nie takie co prawda jak w Sopocie, ale ma swój urok. Urlop minął jak zwykle za szybko, ale na pewno jeszcze kiedyś warto by tu przyjechać. Może.
