-
Wybierz czwartą historie:
- URLOP W NIECHORZU
- JASTARNIA
- ŚWINOUJŚCIE
- DZIWNÓW
- RODZINNIE W POBIEROWIE
- NIECHORZE
- REWAL
- KOŁOBRZEG
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- REWAL, NIECHORZE, MIĘDZYZDROJE, SOPOT
- KOŁOBRZEG, URLOP W NIECHORZU, JASTARNIA, SOPOT, ŚWINOUJŚCIE
- JASTARNIA, URLOP W NIECHORZU, KOŁOBRZEG, REWAL, NIECHORZE
- NIECHORZE, REWAL, KOŁOBRZEG, URLOP W NIECHORZU, JASTARNIA
- URLOP W NIECHORZU, KOŁOBRZEG, REWAL, NIECHORZE, RODZINNIE W POBIEROWIE
- REWAL, KOŁOBRZEG, URLOP W NIECHORZU, JASTARNIA, SOPOT
- NIECHORZE, DZIWNÓW, ŚWINOUJŚCIE, SOPOT
- USTKA, DZIWNÓW, ŚWINOUJŚCIE
- RODZINNIE W POBIEROWIE, DZIWNÓW, ŚWINOUJŚCIE, SOPOT, JASTARNIA
- REWAL, RODZINNIE W POBIEROWIE, MIĘDZYZDROJE, ŚWINOUJŚCIE
Morze
historie z nad morza
Oto trzy wybrane historie:
USTKA
trzecia historia
Moja dziewczyna zrobiła mi ostatnio niespodziankę i zaprosiła mnie na wekend do Ustki. Już dawno chciałem zobaczyć Słowiński Park Narodowy, ale dopiero teraz udało mi się to marzenie zrealizować. Z Ustki przeszliśmy plażą do parku, który leży między Łebą a Rowami. 32 km naszego bałtyckiego brzegu to północna granica SPN, a chciałem tu być przede wszystkim by zobaczyć wędrujące wydmy. Niektóre z nich mają nawet i 30 m.n.p.m. i przemieszczają się do 10 m na rok. Aśka była zadowolona, bo nie widziała jeszcze w życiu tylu pięknych ptaków. Jest ich tu ponoć 257 gatunków. Do tego wszystkiego pierwszy raz w życiu zobaczyłem torfowisko - aż 46 zespołów roślinnych. Większość czasu spędziliśmy jednak w Ustce. Główną atrakcją pobytu był rejs po Bałtyku. Na staku VIKING wysłuchaliśmy fajnego minikonceru szant. Ustka godna polecenia, dużo atrakcji, wiele do zobaczenia, fajne imprezy.
SOPOT
drugia historia
W zeszłym roku spędziłem kilka dni w Sopocie. Pojechaliśmy z żoną na Sopot Festival, bo moja ślubna uwielbia Ingrid i nie chciała przepuścić okazji, by ją zobaczyć i posłuchać jej piosenek. Opera Leśna jest naprawdę cudna. Transmisje telewizyjne nie oddają ani szczególnej atmosfery tego miejsca, ani nawet w połowie nie prezentują jego krasy. Koncerty były wieczorami, a po występach miasto jeszcze do późnej nocy tętniło zabawą. Jednak czas festiwalu jest wyjątkowy w Sopocie, bo są i inne liczne imprezy. Zobaczyliśmy całe Trójmiasto, a w Sopocie najbardziej się nam oczywiście podobało molo. Najdłuższe drewniane w Europie, ma ponad pół kilometra długości. Wypoczywaliśmy dużo na plaży, spacerując i opalając się. Atmosfera na popularnym Monciaku i jego urokliwe kafejki też nam przypadła do gustu. Warto było jednak do Sopotu pojechać. Innym też będę polecał.
MIĘDZYZDROJE
pierwsza historia
Tak bardzo chciałem zobaczyć nasze polskie Los Angeles z aleją gwiazd, że namówiłem żonę byśmy pojechali do Międzyzdrojów. Było już dawno po czasach, gdy odbywał się tu festiwal gwiazd, ale w pobliżu hotelu Amber Baltic, w którym się zatrzymaliśmy ślady dłoni naszych artystów pozostały. Pobyt upłynął nam głównie na plażowaniu, ale też dużo zobaczyliśmy. Jaś koniecznie chciał zobaczyć żubry, więc poszliśmy na wycieczkę do rezerwatu, gdzie mogliśmy poobserwować te wytworne, olbrzymie zwierzęta. Mnie bardzo podobało się muzeum Wolińskiego Parku Narodowego z bogatą kolekcją owadów, motyli, ptaków i ssaków żyjących w parku. Obok tego muzeum zobaczyliśmy 2 żywe orły bieliki - piękne, zasługują na to, by być naszym godłem. Molo jest też ładne, nie takie co prawda jak w Sopocie, ale ma swój urok. Urlop minął jak zwykle za szybko, ale na pewno jeszcze kiedyś warto by tu przyjechać. Może.
