-
Wybierz trzecią historie:
- URLOP W NIECHORZU
- JASTARNIA
- ŚWINOUJŚCIE
- DZIWNÓW
- MIĘDZYZDROJE
- USTKA
- RODZINNIE W POBIEROWIE
- NIECHORZE
- KOŁOBRZEG
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE, USTKA, RODZINNIE W POBIEROWIE, NIECHORZE
- KOŁOBRZEG, URLOP W NIECHORZU, JASTARNIA, SOPOT, ŚWINOUJŚCIE
- ŚWINOUJŚCIE, MIĘDZYZDROJE, JASTARNIA, KOŁOBRZEG
- URLOP W NIECHORZU, KOŁOBRZEG, REWAL, NIECHORZE, RODZINNIE W POBIEROWIE
- REWAL, MIĘDZYZDROJE, DZIWNÓW, JASTARNIA, URLOP W NIECHORZU
- ŚWINOUJŚCIE, DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE, USTKA, RODZINNIE W POBIEROWIE
- REWAL, NIECHORZE, MIĘDZYZDROJE, DZIWNÓW
- REWAL, NIECHORZE
- SOPOT, ŚWINOUJŚCIE, DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE, USTKA
- JASTARNIA, SOPOT, ŚWINOUJŚCIE, DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE
- USTKA, KOŁOBRZEG, SOPOT, JASTARNIA
Morze
historie z nad morza
Oto dwie wybrane historie:
REWAL
drugia historia
Do Rewala zajechaliśmy już o 6.00 rano. Wyjeżdżaliśmy z domu na wieczór, bo marzyło się nam plażowanie od rana. Pomysł nam nie wypalił, bo pogoda coś się tylko kiełbasiła i zanosiło się nawet na deszcz. Pierwszego dnia tylko łaziliśmy, ale już od drugiego dnia słońce aż kłuło w oczy. I tak już pozostało przez cały czas naszych wakacji w rewalu. To, o czym będziemy jednak pamiętać to nasze karcianewieczorki. Przy sąsiednim stoliku w naszej stołówce siadywało starsze małżeństwo, z którym zgadaliśmy się o brydżu. Nasze partyjki trwały nieraz i do późnej nocy. Ludzie na poziomie, kulturalni, ale pan Stasio to pił jak szewc i nawet my z Olką skusiliśmy się kilka razy na to jego whiski. Ohyda, ale dla towarzystwa popijaliśmy gin z tonikiem. pan Satnisław grywa również w szachy, tak więc rozrywek nam nie brakowało. Wszystko to to jest jednak pryszcz. Po powrocie do domu znajomi nie chcieli mi uwierzyć, że spróbowałem się na lotni. Gdybym nie pokazał zdjęcia, to by mi do dziś to pewnie poczytywali za fantazję. Wakacje w tym roku były udane. Rewal godny polecenia
SOPOT
pierwsza historia
W zeszłym roku spędziłem kilka dni w Sopocie. Pojechaliśmy z żoną na Sopot Festival, bo moja ślubna uwielbia Ingrid i nie chciała przepuścić okazji, by ją zobaczyć i posłuchać jej piosenek. Opera Leśna jest naprawdę cudna. Transmisje telewizyjne nie oddają ani szczególnej atmosfery tego miejsca, ani nawet w połowie nie prezentują jego krasy. Koncerty były wieczorami, a po występach miasto jeszcze do późnej nocy tętniło zabawą. Jednak czas festiwalu jest wyjątkowy w Sopocie, bo są i inne liczne imprezy. Zobaczyliśmy całe Trójmiasto, a w Sopocie najbardziej się nam oczywiście podobało molo. Najdłuższe drewniane w Europie, ma ponad pół kilometra długości. Wypoczywaliśmy dużo na plaży, spacerując i opalając się. Atmosfera na popularnym Monciaku i jego urokliwe kafejki też nam przypadła do gustu. Warto było jednak do Sopotu pojechać. Innym też będę polecał.
