-
Wybierz trzecią historie:
- URLOP W NIECHORZU
- JASTARNIA
- SOPOT
- ŚWINOUJŚCIE
- DZIWNÓW
- MIĘDZYZDROJE
- USTKA
- RODZINNIE W POBIEROWIE
- REWAL
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- DZIWNÓW, SOPOT
- URLOP W NIECHORZU, KOŁOBRZEG, REWAL, NIECHORZE, RODZINNIE W POBIEROWIE
- NIECHORZE, RODZINNIE W POBIEROWIE, MIĘDZYZDROJE, SOPOT, URLOP W NIECHORZU
- NIECHORZE, RODZINNIE W POBIEROWIE, USTKA
- REWAL, URLOP W NIECHORZU, USTKA, SOPOT, KOŁOBRZEG
- DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE, USTKA, RODZINNIE W POBIEROWIE, NIECHORZE
- ŚWINOUJŚCIE, DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE, USTKA, RODZINNIE W POBIEROWIE
- KOŁOBRZEG, URLOP W NIECHORZU, JASTARNIA, SOPOT, ŚWINOUJŚCIE
- JASTARNIA, SOPOT, ŚWINOUJŚCIE, DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE
- RODZINNIE W POBIEROWIE, DZIWNÓW, ŚWINOUJŚCIE
- SOPOT, ŚWINOUJŚCIE, DZIWNÓW, MIĘDZYZDROJE, USTKA
- REWAL, KOŁOBRZEG, URLOP W NIECHORZU, JASTARNIA, SOPOT
Morze
historie z nad morza
Oto dwie wybrane historie:
NIECHORZE
drugia historia
Tego, że w Niechorzu spotka mnie taka frajda nie spodziewałem się. Od lat przedszkolnych jestem fanem motoryzacji. Zawsze podobały mi się samochody, i te nowoczesne i stare, zawsze ekscytowały mnie samoloty, statki, a także pociągi. Marzyłem, by przejechać się jakimś starym pociągiem, jakimś Orient Expresem, koleją transsyberyjską lub coś w tym rodzaju, ale nigdy mi się nie ziściło. Przez większą czas pobytu w Niechorzu po prostu byczyłem się na plaży. Odpowiadało mi to, bo oboje z żoną prowadzimy dość intensywne życie, więc wypoczynek nam się należał. Dopiero na dwa dni przed końcem pobytu wyszedłem zwiedzić miasto. Może to i śmieszne, ale co w takiej wiosze można zobaczyć. Nie interesowało mnie to, a szkoda. Wcześniej natrafiłbym na kolejkę w stylu retro, która ma tu swoją stację. Przez dwa dni przejechałem 3 razy cały odcinek drogi, jaką kursuje wąskotorówka. Przeżycia niezapomniane. Przy okazji można zobaczyć kawał polskiego wybrzeża. Ja tu jeszcze wrócę. Budynek stacji - zabytek i prawdziwa perełka.
KOŁOBRZEG
pierwsza historia
Podczas pobytu w Kołobrzegu wypoczęliśmy dobrze i naładowaliśmy akumulatory na cały rok. Kiepska pogoda sprawiała wrażenie że nie chce nas puścić nad morze, więc postanowiliśmy na urlop wyruszyć dopiero we wrześniu i dobrześmy uczynili. Przynajmniej ominęły nas deszcze, bo tak naprawdę właśnie teraz zaczęło się w tym sezonie słońce. Kupiłem przewodnik po hotelach motelach i wybraliśmy z żoną ten mały hotel w Kołobrzegu. Trzeba przyznać, że informacje tam zawarte są rzetelne i opis pasował do rzeczywistości. Ciekawe jak inne hotele, które są tu wymienione. Też warto sprawdzić, ale dopiero za rok. Plaża nasza ukochana, szeroka, piaszczysta i niezaśmiecona, jak w wielu innych morskich letniskach. Wypożyczyliśmy z żoną kosz i przesiadywaliśmy w nim prawie całe dnie. Chociaż to słońce było jeszcze silne, ale normalnie wiatr wysmagałby nas dobrze, więc komfort mieliśmy niemały. Aż nam żal było wyjeżdżać. Kupiliśmy paniom z recepcji czekoladę, żeby nas zapamiętały i za rok też mile obsługiwały.
